CZĘŚĆ PIĄTA

ROZDZIAŁ 2







1. PLAC KONSTYTUCJI, na którym tłum ludzi wraz z Kolanką słuchał doniesień radiowych z wyścigu Warszawa-Berlin-Praga.



„Na MDM–ie tłumy gromadziły się przy megafonach, nadających meldunki z trasy wyścigu. Spiker rzucał w ciżbę podnieconym głosem krótki komunikat, po czym zapowiadał muzykę. Kolanko przystanął na skraju zbiegowiska, przy jakimś tęgim facecie w milanezowej koszuli pomarańczowego koloru; facet miał oblicze w kształcie gruszki, trzymał w ręku butelkę z lemoniadą, pocił się niemiłosiernie i denerwował. Spiker doniósł: — …wraz z otrzymaniem nowych meldunków z trasy podamy je natychmiast. Tymczasem nadajemy muzykę.” str.369


2. ZAKŁAD FRYZJERSKI MEFISTOFELESA DZIURY NA WILCZEJ. Musiał się on mieścić na odcinku między Mokotowską a Kruczą, w pobliżu mieszkania Meteora. Było już o nim wspominane w trzecim rozdziale trzeciej części książki.



„Kolanko szedł Wilczą i zastanawiał się nad potęgą przyzwyczajenia, które z drugiego krańca miasta pcha go w fotel fryzjera Mefistofelesa Dziury. Strzygł się u niego przez ostatnie osiem lat i nie było takiej siły, która zmusiłaby go do zmiany tego stanu rzeczy. Dziura był człowiekiem poważnym i przyzwoitym, jąkał się, to prawda, ale też i nie miał żadnych ambicji błyszczenia wymową. Według metryki nosił, dwa imiona: Antoni i Karol, nikt jednak o nich nie wiedział i rozległe dorzecze przecznic pomiędzy ulicą Marszałkowską a Mokotowską znało go wyłącznie pod imieniem Mefistofelesa.” str.371


3. KAWIARNIA „SZWAJCARSKA” NA NOWOGRODZKIEJ, gdzie fryzjer Mefisto umówił się na ostateczną rozmowę ze swoją narzeczoną. Według opisu musiała się znajdować na odcinku między Kruczą a Marszałkowską.



„Szli ulicą Kruczą, pustawą o tej porze; po wschodniej stronie wznosił się ciąg wielkich, jasnych biurowców. (…) Skręcili w Nowogrodzką i podeszli pod „Szwajcarską”. Trwało to pięć minut. — Mam jeszcze trochę czasu, podejdę z panem do rogu — rzekł niepewnie Dziura. Widać było, że obawia się samotności i nerwowego wyczekiwania przy stoliku. — Niech pan zajrzy do kawiarni — i rzekł z ironią Kolanko.” str.375


4. KAWIARNIA „TELIMENA” NA ROGU KRAKOWSKIEGO PRZEDMIEŚCIA I KOZIEJ, gdzie Kolanko udał się, by napisać artykuł o Złym, i gdzie spotkał Zofię Chwałę.



„— Kawiarnia „Telimena” mieściła się na samym rogu Krakowskiego Przedmieścia i ulicy Koziej — ślicznego zaułka, odtworzonego z czułym pietyzmem ze zniszczeń wojennych przez warszawskich architektów.” str.381

---

O, fryzjerzy warszawscy!
Jakże wspaniale wyglądają na was czyste, białe kitle, które tak rzadko nosicie…. Jak drogocenne kapłaństwo dzierżycie w pachnących vegetalem i wodą kwiatową dłoniach dar przywracania ludziom sympatii i dla samych siebie! Krzepicie wątpiących, którym zbrzydła własna powierzchowność, a więc ludzi głęboko nieszczęśliwych! Jakże różni jesteście od swego sewilskiego protoplasty i patrona, Figara! Figaro posiadł sztukę zabawiania przy goleniu rozmową, opowiadając o tym, co interesowało jego klientów. Wy, warszawscy fryzjerzy, mówicie przy goleniu wyłącznie o tym, co was interesuje, albo nie mówicie nic, okazując szczerą dla golonego pogardę. Może dlatego uważam was za bardziej interesujących.
Nie znaczy to, że jestem waszym bezkrytycznym chwalcą. Nie znoszę waszej brutalnej obojętności, natomiast cenię waszą obmierzłą grzeczność, tak zdawkową, że aż otwarcie impertynencką. Nade wszystko zaś wielbię wasze zakłady fryzjerskie, eleganckie, ubogie, komfortowe i nędz — pełne przegródek z matowego szkła, wieszaków, luster, metalowych mydelniczek, nożyc, brzytew, rogowych grzebieni i miękkich miotełek błyszczącej rączce. Wszystkie jednakowo nazywane salonami. Wszystkie jednakowo poważane przez małe dzieci, obawiające się, a zarazem pożądające waszych rytualnych, gestów przy strzyżeniu z grzywką, na polkę, na jeża lub z przedziałkiem.
Jesteście fachem prastarym, niegdyś skoligaconym z medycyną, teraz podupadłym. Dlatego piastujecie w swych cechowych tabernakulach jakieś trudne mądrości, głęboką wiedzę, wyrosłą na wielowiekowych kontaktach z ludzką próżnością.


----------------------------------------------------------------------------------------------------
Name:


Komentarze:

06.05.2007 :: 14:37 :: 87.205.172.181
pelagia
Kawiarnia Telimena dalej istnieje, a przynajmniej 4 lata temu istniała. Krakowskie Przedmieście 27

21.03.2007 :: 19:30 :: ownlog.com
zly
Dzięki! Czyli dobrze trafiłem :)

15.03.2007 :: 20:48 :: 84.10.21.176
mich
Szwajcarska była, idąc od Kruczej po prawej stronie.

20.02.2007 :: 21:25 :: 83.6.117.19
semp.blog.pl
Świetna strona, działaj dalej!
Robiłem kiedyś na zlecenie dla Muzeum Powstania Warszawskiego grę terenową na podstawie Złego i był to mój pierwszy kontakt z tą książką, niewiarygodne, ze nie przeczytalem tego wczesniej!

07.02.2007 :: 17:20 :: ownlog.com
zly
Robię co mogę ;)

07.02.2007 :: 01:11 :: 212.76.33.104
gosiek
doprawdy zaskakujaca aktywność ;) Zły stał się Dobrym (Łysiaka) ;)