CZĘŚĆ PIERWSZA

ROZDZIAŁ 1






1. APTEKA, w której zaczyna się akcja książki, i w której Marta kupuje lekarstwa. Musi się ona znajdować w nieistniejącej już dziś Kamienicy Ambroszkiewicza przy Plac Trzech Krzyży 10/12, między Instytutem Głuchoniemych a Książęcą, w pobliżu przystanków autobusowych w stronę Nowego Światu.

"Za oknami zacinał deszcz ze śniegiem, plac Trzech Krzyży tonął w błocie." str. 9*

"Zamknęła za sobą drzwi apteki i stanęła przez chwilę na progu. (...) Długi rząd skulonych postaci dreptał w błotnistej papce trotuaru, czekając na 113, nieco dalej taki sam szereg wypatrywał niecierpliwie żoliborskiego autobusu." str. 11


2. KIOSK JULIUSZA KALODONTA przy Placu Trzech Krzyży, obok Instytutu Głuchoniemych.

"Ja jestem komisantem "Ruchu", mam kiosk koło Instytutu Głuchoniemych." str. 19




3. POGOTOWIE RATUNKOWE, w którym pracuje Halski, mieści się przy Hożej 56.



"- Ambulatorium? Tu dyżur. Wzywa trzynasty komisariat. Ma u siebie rannego człowieka. Kto jedzie? Doktor Halski. Doskonale.
(...) Wsiadł szybko do niskiej, szarej škody z żółtym krzyżem na drzwiczkach. Mały wóz wyprysnął w zasnutą deszczową zamiecią Hożą, przeciął Marszałkowską. Szofer włączył syrenę, przechodnie zaczęli przystawać, oglądać się." str. 14


4. TRZYNASTY KOMISARIAT MILICJI przy Wiejskiej. Musi się znajdować w jednej z przedwojennych kamienic po zachodniej stronie ulicy, bo te zdecydowanie bardziej pasują do opisu.



"- Doktor Halski. Dobry wieczór, panie redaktorze. Dzwonię zgodnie z przyrzeczeniem. Proszę zaraz przyjechać do trzynastego komisariatu. Na Wiejską." str. 14

"Nawet najsłoneczniejszy optymista nie byłby w stanie nazwać trzynastego komisariatu miejscem radosnym. Sprawiał raczej wrażenie ponure, na co składa się także fakt, że mieścił się na parterze starej, mocno nadszarpniętej przez wojnę kamienicy, w pokojach wysokich i ciemnych, którym nawet codzienne malowanie nie odebrałoby brudnoszarej atmosfery wiejącej z odrapanych ścian." str. 14


5. MUZEUM NARODOWE - miejsce pracy Marty.



"- Majewska, Marta Majewska. Lat dwadzieścia cztery. Jestem sekretarką w dyrekcji Muzeum Narodowego." str. 20


6. MIESZKANIE MARTY przy ulicy Konopnickiej.



"Dziennikarz powiedział do Marty: - Czy pozwoli się pani odwieźć do domu? - Dziękuję - odparła Marta - mieszkam o trzy kroki stąd, na Konopnickiej." str. 21


7. LODOWISKO TORWAR (w budowie) - miejsce spotkania Marty i Zenona.



"W Warszawie łapie się życie na gorąco. (...) W Warszawie nawet lodowisko chwyta się na gorąco, jeszcze nie ostygłe z prac przygotowawczych, jeszcze nie dopieczone, prosto z rąk robotników i techników. Cóż z tego, że nie ma trybun, że bandy toru są prowizoryczne, a szatnie z dykty i tektury? Jest lód, wiszą nisko lampy, rozlega się walc "Łyżwiarze", jest więc i młodzież." str. 27


8. KOŚCIÓŁ MATKI BOSKIEJ CZĘSTOCHOWSKIEJ (obecnie Jasnogórskiej) przy Łazienkowskiej 14. To w jego ruinach Zły dopadł łobuza z lodowiska.



"Ciemna postać zawahała się przez mgnienie oka, serce tłukło w niej obłędnie, gdy minąwszy kolumnadę znalazła się w upiornej nawie. Ale nie było wyboru. Nie pozostawało nic innego, jak samobójczy skok w ciemność, zdruzgotana podłoga nawy urywała się bowiem nagle jak szczelina przepaści, w dole rozciągała się ciemna kruchta, najeżona rozbitym murem, potrzaskanymi prętami żelbetowych zbrojeń, fantastyczną koronką poszarpanych murów, zardzewiałymi sztabami i żelaznymi szynami. Ale w dole był ratunek." str. 35


! - Atak Złego na chuliganów, którzy wytrącili Marcie lekarstwa na Placu Trzech Krzyży.

!! - Atak na "władcę Czerniakowskiej ulicy" w ruinach kościoła.

---

W Warszawie łapie się życie na gorąco. Prężność tego miasta zdumiewa, w pewnych wypadkach demoluje, w innych jest uciążliwa i dezorganizująca, jeszcze w innych uszczęśliwia swą dynamiką i każe optymistycznie wierzyć w przyszłość.

---

* numery stron wg. IV wydania książki z 1966 roku.
** skany planu Warszawy z 1958 roku pochodzą ze strony www.trasbus.com

----------------------------------------------------------------------------------------------------
Name:


Komentarze:

09.11.2006 :: 15:41 :: 193.24.24.10
Agnieszka
miło mi,że się na coś przydałam :) a czujność wynika z faktu, że to moja była parafia :) I komunię tam miałam, jeszcze w ruinach :)

03.11.2006 :: 23:32 :: ownlog.com
zly
Fakt! Już zmieniam. I dzięki za czujność :-)

03.11.2006 :: 13:56 :: 193.24.24.10
Agnieszka
Witam ,

fajna strona. Gratuluję zapału. Mam tylko jedną uwagę - czy kościół na Łazienkowskiej nie był pod wezwaniem Matki Boskiej Częstochowskiej (obecnie parafia przeniesiona na Zagórną)

25.10.2006 :: 21:21 :: 213.158.197.37
chomsky
Super! Swietna inicjatywa. Z niecierpliwoscia czekam na ciag dalszy;D

25.10.2006 :: 14:44 :: 217.153.190.10
rsky
Apteka prawdopodobnie faktycznie musiała być w kamienicy rozebranej w 1974, skoro była w pobliżu przystanku na wysepce.

Komisariat był albo w rozebranej pod koniec lat 50.(?) kamienicy pod 9, albo w którejś z kamienic bliżej Placu. Raczej nie 23, i na pewno nie 11,13,15(?), bo bym o tym wiedział :D