CZĘŚĆ PIERWSZA

ROZDZIAŁ 4

W żadnym z miast na świecie śnieg nie ma tak krańcowych humorów jak w Warszawie; nigdzie nie potrafi tak szybko i tak beznadziejnie zmieniać się w brudne, dręczące błoto, ale też nigdzie nie pada z takim wdziękiem jak w tym mieście. Pada wtedy miękko i cicho, pokrywa świat cały puszystą bielą, mieniącą się w nocy granatowymi refleksami na dachach i skwerach, budzi tęsknoty za minionym dzieciństwem.

----------------------------------------------------------------------------------------------------
Name:


Komentarze:

10.12.2006 :: 14:01 :: 83.24.101.184
Szałas
W czwartej części Zły również zaatakował - typka który rzucał kamieniami w kiosk Kolodonta cyt: "Tuż za kioskiem rozległ się straszny krzyk katowanego człowieka, potem rozdzierający jęk człowieka o miażdżonych kończynach, a potem szybki, paniczny tupot uciekających, nóg, którego nie mógł stłumić nawet puszysty dywan świeżego śniegu"

Pzdr Paolo, wyjątkowe przedsięwzięcie z tą stroną :)