Akcja rozdziału rozgrywa się w kiosku Juliusza Kalodonta, którego odzwiedza Zły.

* Tyrmand o Warszawie:

W żadnym z miast na świecie śnieg nie ma tak krańcowych humorów jak w Warszawie; nigdzie nie potrafi tak szybko i tak beznadziejnie zmieniać się w brudne, dręczące błoto, ale też nigdzie nie pada z takim wdziękiem jak w tym mieście. Pada wtedy miękko i cicho, pokrywa świat cały puszystą bielą, mieniącą się w nocy granatowymi refleksami na dachach i skwerach, budzi tęsknoty za minionym dzieciństwem.
Name:

Komentarze:

13.04.2013, 19:32 :: 83.31.56.88
Koszałek
Chciałam tylko zaznaczyć, że właśnie znalazłam Twoją stronę i szalenie mi się podoba!

29.03.2013, 16:15 :: 202.126.232.14
lyuRmrkHqZ
Coś spory ten spadek na S&P jak na keroktę wzrostową Ja bym obstawiał jednak spadki bo wiadomo że szczyt G20 i UE nic konkretnego nie wniosą. W ogf3le dziwię się tym wzrostom ktf3re miały miejsce moim zdaniem na siłę, bo żadne konkrety nie padły a rynki się cieszyły nie wiem z czego

10.12.2006, 14:01 :: 83.24.101.184
Szałas
W czwartej części Zły również zaatakował - typka który rzucał kamieniami w kiosk Kolodonta cyt: "Tuż za kioskiem rozległ się straszny krzyk katowanego człowieka, potem rozdzierający jęk człowieka o miażdżonych kończynach, a potem szybki, paniczny tupot uciekających, nóg, którego nie mógł stłumić nawet puszysty dywan świeżego śniegu"

Pzdr Paolo, wyjątkowe przedsięwzięcie z tą stroną :)