część 2 | rozdział 4


Link | Komentuj (0)

[30] BRAMA, w której Kubuś Wirus pił wódkę z Morycem, znajdowała się na ulicy Widok, w jednej ze zniszczonych kamienic, które stały jeszcze wówczas po obu stronach ulicy. Dziś nie ma już śladu po wielu z tych, zajmujących kiedyś jej południową stronę.

- Chodź - rzekł do Kuby i skręcił w ulicę Widok. "Nie ma rady... - pomyślał Kuba - nie mogę mu sprawić przykrości". Weszli do starej, niskiej bramy i przystanęli w ciemnawym kącie za drewnianym, brudnym zaworem. Moryc lekkim uderzeniem nasady dłoni wybił korek z butelki i przechylił ją do ust.

[31] KAWIARNIA "KRYSIEŃKA", w której Kubuś spotkał się z redaktorem Kolanko, mieściła się na tzw. "parterowej Marszałkowskiej", pod numerem 104, w miejscu dzisiejszych Domów Centrum.

publikacje.koszykowa.pl

Są ludzie, dla których przyglądanie się innym ludziom stanowi zajęcie równie frapujące i nałogowe, jak gryzienie pestek. (...) Dla takich ludzi zbieg Marszałkowskiej i Alei Jerozolimskich we wczesnych godzinach popołudniowych jest rozkoszą równego rzędu, co mycie nóg w wodzie z solą Jana po długotrwałym marszu w lipcowym skwarze i w przyciasnych butach - rozkosz taka polega, jak wiadomo, na tym, że doznający jej marzy o niewyjmowaniu nóg z miski przez najbliższe trzy lata. Do takich ludzi należał Kuba Wirus.
Kubuś spojrzał na zegarek: była czwarta. Stał na samym rogu i trochę nie wiedział, co czynić. Umówiony był z Kolanka o wpół do piątej w "Krysieńce", małej kawiarence, znajdującej się o parę kroków stąd. "Dlaczego właśnie w "Krysieńce"? - zastanawiał się Kuba - kwestia sentymentów redaktora Kolanki". Ta Warszawa, Warszawa tego narożnika. Warszawa "Krysieńki", znikała w oczach, w jej miejsce narastała nowa Warszawa.





mapa

część 1
część 2
część 3
część 4
część 5
część 6
część 7

epilog


© Leopold Tyrmand
"Zły", Warszawa 1955

© Paweł Kozdrowicz
pkozdrowicz@gmail.com