TRASA AUTOBUSU LINII 100, na której jako kierowca jeździł Eugeniusz Śmigło:

Krajowej Rady Narodowej (dziś Twarda) – Srebrna – Towarowa – Plac Zawiszy – Aleje Jerozolimskie – Chałubińskiego – Aleja Niepodległości – Nowowiejska – Plac Zbawiciela – Marszałkowska – plac Unii Lubelskiej – Aleja I Armii Wojska Polskiego (Aleja Szucha) – Aleje Ujazdowskie – Plac Trzech Krzyży – Nowy Świat – Krakowskie Przedmieście – Królewska – Plac Zwycięstwa (Plac Piłsudskiego W treści książki Tyrmand używa dawnej nazwy Plac Saski, która obowiązywała w latach 1814-1928) – Wierzbowa – Senatorska – Plac Dzierżyńskiego (Plac Bankowy) – Marszałkowska – Królewska – Plac Grzybowski – Krajowej Rady Narodowej (Twarda)

[32] Grupka siedmiu pijanych młodzieńców wsiadła do autobusu na PRZYSTANKU W ALEI NIEPODLEGŁOŚCI, pomiędzy Koszykową a Nowowiejską.

O godzinie 20.16 na przystanku przy alei Niepodległości wsiadła do autobusu grupa złożona z siedmiu młodych mężczyzn około lat dwudziestu, która usadowiła się na wolnych ławkach w tyle wozu.

[33] PRZYSTANEK, na którym wsiadł do autobusu Fryderyk Kompot, wytargawszy uprzednio za ucho młodzieńca w berecie, znajduje się NA NOWYM ŚWIECIE, w pobliżu wylotu ulicy Foksal.

Geniek przyhamował na przystanku przy Nowym Świecie i rozglądał się gorączkowo: w tym ożywionym punkcie należało wreszcie przejść do kontrakcji. Rozglądanie zostało przerwane wybuchem regularnej awantury. Ów gość w berecie postanowił widocznie opuścić autobus: właśnie opuszczał go tylnym wejściem, odtrąciwszy bezceremonialnie jakąś wsiadającą panią, gdy rozległ się krzyk. Wszyscy wyjrzeli przez okna po prawej stronie: facet w berecie, chłopak nic ułomek, barczysty i wysoki, stał tuż obok wejścia do autobusu, krzycząc jak chłopiec. Nad nim pochylał się ogromnego wzrostu i ogromnej tuszy człowiek, wykręcając mu ucho jak nieletniemu smarkaczowi.

[34] Młodzieńcy pobili Fryderyka Kompota w momencie kiedy autobus przejeżdżał ulicą KRAJOWEJ RADY NARODOWEJ (ówczesna nazwa Twardej. Miano Krajowej Rady Narodowej nosiła od 1945 do 1990 roku. W treści książki Tyrmand nie wymienia tej wprowadzonej w PRL-u nazwy) na jej odcinku pomiędzy Placem Grzybowskim a Ciepłą.

Autobus wjechał na plac Grzybowski, minął go i zbliżał się do Ciepłej.
- W makówkę! - krzyknął nagle facet w berecie. - Na ryło! Ładuj, Maniek!...
W rękach jednego z siedmiu ludzi znalazł się nagle worek, który za drugi koniec uchwycił brudnawy blondyn. Błyskawicznym, zgodnym ruchem wpakowali worek na głowę pana z baczkami.


[35] Autobus zmienił trasę pomiędzy przystankami Plac Zawiszy i Chałubińskiego. Próbując zgubić pościg skręcił w Żelazną, a następnie w Leszno (dzisiejsza Aleja Solidarności) i Nowotki (dzisiejsza Andersa), którą dojechał do ZAJEZDNI AUTOBUSOWEJ na Inflanckiej 3, gdzie nastąpiła odsiecz Złego. Dziś na miejscu dawnej zajezdni, w okolicach narożnika Inflanckiej i Pokornej, stoją nowe budynki mieszkaniowe.


okiemjadwigi.pl

Nacisnął gaz, przechylił się z wysiłkiem przy kole i czerwone, długie cielsko chaussona skręciło raptownie w Żelazną, budząc zdumienie w spojrzeniach tramwajarzy, regulującego ruch milicjanta i przechodniów. (…) Przy zbiegu Żelaznej i Leszna Geniek musiał przyhamować, na jezdni stworzył się zator. (…) Autobus przejechał Leszno i skręcił w Nowotki: minąwszy Muranów jechał dość wolno wśród nowych budów i pustych połaci dawnego getta. Przestrzenie za budowami przecinała ciągnąca się aż ulicą Zamenhoffa bocznica kolejowa: pomiędzy Inflancką a Nowotki rozciągało się rozległe pole, pełne wzgórz i dolin sformowanych ze zwałów ceglanej stłuczki, pośrodku pola stał nieruchomy pług mechaniczny. Za dnia orał tę ceglaną pustynię pasmami bruzd i skib, z których tworzyły się ceglano — piaskowe diuny i wydmy. W głębi, na ulicy Inflanckiej, ciemniał ogromny kompleks autobusowej zajezdni.
Name:

Komentarze: