[84] KAWIARNIA „KOPCIUSZEK”, w której Meteor spotkał się z Lową Zylbersztajnem, mieściła się w Alejach Jerozolimskich 31.


fotopolska.eu

Kawiarnia „Kopciuszek” przeżywała ongiś wielkie dni. Była ulubionym miejscem spotkań bohemy poprzetykanej macherami z „czarnej giełdy” oraz przyjaciółmi i przyjaciółkami artystów. Były to jednak czasy, gdy sam fakt istnienia oświetlonej i ogrzanej zimą kawiarni stanowił w Warszawie dostateczny powód do radości; czasy, gdy niektóre nocne lokale w Alejach Jerozolimskich, prowadzące latem otwarte ogródki, zdobyły sobie światową sławę księżycem wiszącym nad tańczącymi jak lampion w koronce z wypalonych murów, zawieszonych nad głowami zgliszcz, zwęglonych, pustych otworów okiennych, w których rozpięty był srebrzysty granat letniego nieba.

Duża część akcji tego rozdziału rozgrywa się też w warsztatacie inżyniera Wilgi na Krochmalnej.
Name:

Komentarze:

31.03.2013, 10:34 :: 200.82.107.220
stMAMkUQcKB
Mateo pisze:No proszę. Dzięki Frycie wiemy już, że poza Keprnikiem pojawia się tam jecszze Serak, co powiększa największą odległość obserwacji o kolejny kilometr Powstaje pytanie co ze Śnieżnikiem Początkowo Keprnika podejrzewałem o jego przysłonięcie, ale teraz widzę, że to przecież zupełnie inny kierunek. Czyżby Pricny go zdominował przy tej odległości?