część 7 | rozdział 3


Link | Komentuj (4)

MIEJSCA, W KTÓRYCH SZAJA WERBOWAŁ KANDYDATÓW DO DYSTRYBUCJI BILETÓW NA MECZ POLSKA-WĘGRY:

- [97] CENTRALNY DOM TOWAROWY na rogu Alej Jerozolimskich i Kruczej - dzisiejszy Smyk pod adresem Krucza 50.

- [98] PORT CZERNIAKOWSKI ciągnący się między ulicami Solec i Czerniakowską a Wisłą.

- [99] PLAC KONSTYTUCJI

- [100] DANCING PARADIS (kategorii I) przy Nowym Świecie 3/5, działający dziś jako klub Melodia.

[101] Bar mleczny, w którym młodzieńcy wywołują bójkę z marynarzem, to wspomniana wcześniej „ZŁOTA KURKA” przy Marszałkowskiej 55/73.

Na MDM–ie idzie szeroką ławą dziesięciu wyrostków w kolorowych koszulkach, tarasując cały chodnik (...) i po chwili, pchając się jeden przez drugiego, wtłaczają się do baru mlecznego, rozłamując kolejkę do kasy, krzyczą, wymyślają, wzbudzając zażenowanie wśród gości i przerażenie na twarzach dziewcząt z obsługi. Tuż przy kasie stoi rosły żołnierz z Marynarki Wojennej. Jeden z wyrostków usiłuje wepchnąć się przed niego. Marynarzowi nabrzmiewa żyła na smagłej szyi sterczącej krzepko z otwartego kołnierza munduru. Jednym szarpnięciem silnej dłoni wyrywa wyrostka sprzed kasy i ciska go na przeciwległą ścianę. — Żebyś się nauczył porządku, szczeniaku — mówi spokojnie marynarz. Chłopaki milkną, uspokajają się, kupią się w grupkę, szepczą coś między sobą i wychodzą z baru mlecznego. — Jak nam nie pozwalają jeść — mruczy z urazą trzymający forsę — to idź. Felek, kup dwa razy po pół! — Felek bierze banknot, w dwóch skokach przesadza jezdnię, wpada do sklepu spółdzielczego obok kina „Polonia” i po chwili wraca z wódką.

[102] Odprawa koników przed meczem Polska-Węgry odbyła się w ruinach gmachu Włoskiego Towarzystwa Ubezpieczeń Riunione Adriatica di Sicurtà przy MONIUSZKI 10. Budynek w całości odbudowano dopiero po 1960 roku.

Oliwkowy humber zahamował obok nowego gmachu PKO na Sienkiewicza. Kruszyna wysiadł, za nim Merynos, zamykając starannie auto. Przeszli Marszałkowską na skraju największego placu w Europie do rogu Moniuszki: wokół rozciągała się ogromna przestrzeń pełna sygnałów ostrzegawczych, niebieskich i czerwonych, oraz jaskrawych lamp w głębi, przy których nocne zmiany układały asfaltową nawierzchnię wokół wielkiego wieżowca, odbijającego niebieskawo światła wieczoru swą kremową okładziną. Ulica Moniuszki była krótka, zabita parkanami z desek wokół ostatnich ruin, przeznaczonych do rozbiórki: ogromne siedziby banków, instytucji oszczędnościowych i towarzystw ubezpieczeniowych, czarne, wysokie, masywne, wznosiły tu swoje wypalone ściany za przesadnie ciężkimi kolumnadami. Lada dzień miały zniknąć, i ustępując planowej odbudowie, jak resztki symbolów finansowej potęgi z przedwczoraj. Był to jeden z ostatnich rezerwatów mroku i cienia wśród wielkomiejskiej, rozświetlonej płaszczyzny największego placu w Europie. Merynos kopnął krzywo wiszącą furtkę i wszedł w chaos rozgruzowanego terenu.




mapa

część 1
część 2
część 3
część 4
część 5
część 6
część 7

epilog


© Leopold Tyrmand
"Zły", Warszawa 1955

© Paweł Kozdrowicz
pkozdrowicz@gmail.com